|
Kabaret Klaps to jeden z tych kabaretów, który znalazł pomost pomiędzy słowem, dźwiękiem a obrazem. Autorskie piosenki jakich jeszcze nie było, niezwykła muzyka (nuty takie same jak wszędzie, ale od nowa ułożone), inteligentny dowcip, akcja–reakcja–interakcja, ekwilibrystyka...
Twórczość Klapsa sięga szeroko od absurdalnego humoru po skecze intelektualno-egzystencjalne. Czasem wykraczając formą artystyczną poza pojęcie kabaretu, ale nie dajemy tego po sobie poznać...

O charakterze trudno pisać z zachowaniem zimnej krwi.
Dobrze go mieć, najlepiej jakiś taki nie byle jaki charakter.
Charaktery mają już tak, że dojrzewają jak ser albo jak wino. My wybraliśmy dojrzewanie to drugie jako bardziej humanitarne.
Mamy same śmieszne geny, umiemy śpiewać bo tak wypada w kabarecie, gramy nawet gdy widzowie nie dopiszą.
Na naszym programie warto mieć oczy otwarte – bo jest na co popatrzeć – a bywa, że niuansik spontaniczny ma oskarowy sznyt. Jeśli nie ma na co popatrzeć to zawsze można spojrzeć na Stefka, albo na pianino.
Warsztat aktorski mamy przyzwoity, testosteron w normie, a resztę się wytnie.
Wniosek jest oczywisty: obok nas nie można przejść obojętnie.
Tylko jednego nie mamy... pianisty na zdjęciu...

Kabaret to doprawdy poważna sprawa...
|